Wyższe Franciszkańskie Seminarium Duchowne Wyższe Franciszkańskie Seminarium Duchowne

Koło Dzieci Niepełnosprawnych

Pierwotny cel braci przynależących do tego Koła polegał na przygotowaniu osób niepełnosprawnych do przyjęcia Sakramentu bierzmowania. Każdy z braci chodził do rodzinnego domy wyznaczonej osoby o różnym stopniu i rodzaju niepełnosprawności i tam prowadził indywidualne nauczanie w formie katechezy. Za czasem zanikł pierwotny cel tegoż Koła w związku z tym, że wszystkie osoby przyjęły już bierzmowanie. Idea Koła jednak przetrwała i trwa po dzień dzisiejszy. Nadal chodzimy do domów osób niepełnosprawnych spotykając się w gronie całej rodziny, rozmawiając na tematy religijne i te, które z wiarą są związane. W te sposób ogarniamy troską całą rodzinę, bowiem choroba jednego członka, dotyka całą rodzinę. Wyznaczony brat spotyka się z rodzina raz w tygodniu. Raz w miesiącu w naszym kościele sprawowana jest Msza św. w ich intencji, przed która osoby te mogą skorzystać z sakramentu pokuty w warunkach dostosowanych do ich możliwości. Po wspólnej Mszy św. spotykamy się w seminaryjnej auli przy kawie i ciastku, wyświetlamy jakichś film, który ma pogłębić naszą wiarę. Mamy łączące nas potrzeby duchowe, ale wyraźnie daje się zauważyć, że religijność osób niepełnosprawnych jest nie tyle odmienna, jakby gorsza i uboższa, czy niedojrzała, wręcz przeciwnie, przez swoją spontaniczność i prostotę, oddanie i zaufanie Bogu, wyprzedza o krok naszą religijność.

Dostrzegamy jako bracia, że jeśli oni modlą się, to modlą się całym sobą, duszą i ciałem, angażują się takimi, jakimi są. Oprócz tacy spotkań jest jeszcze wiele innych form integracji, wspólnych wyjazdów itd. Styczność z tymi osobami pozwala nam uświadomić sobie, czym jest zdrowie, co nam daje i jakie ono perspektywy otwiera przede nami, które dla osób z niepełnosprawnością mogą być nierzadko niedostępne. Zdrowie to dar, za który należy się Bogu niewysłowione dziękczynienie. Kontakt z tymi osobami pomaga nam docenić posiadane zdrowie, ale również wpływa to na charakter naszej modlitwy. A poza tym odczuwamy jeszcze to, że oni patrzą na nas inaczej niż zwykle bywa patrzeć na nas świat. Oni patrzą nie na to, co posiadamy i z czym do nich przychodzimy, ale skupiają się na tym, kim jesteśmy, dzięki czemu nasz dialog nie jest przesycony marnością tego świata, lecz odsłania w nas piękno bycia kimś wyjątkowym niezależnie od posiadanych dóbr materialnych, zdobytego wykształcenia…